Odpowiedź na interpelację w sprawie realizacji przez rząd RP konstytucyjnej zasady równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych szczególnie dla osób poszkodowanych w następstwie wypadków lub błędów lek
Szanowny Panie Marszałku! W związku z zapytaniem poselskim pana Witolda Tomczaka posła na Sejm RP, przekazanym przy piśmie z dnia 25 kwietnia 2002 r. znak: SPS-0202-1201/02, w sprawie konstytucyjnej zasady równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych szczególnie dla osób poszkodowanych w następstwie wypadków lub błędów lekarskich, z upoważnienia prezesa Rady Ministrów składam następujące wyjaśnienie: 1. Uprawnienie do uzyskania pomocy medycznej wynika z przepisów ustawy z dnia 6 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (DzU nr 28, poz. 153, z późn. zm.). Uprawnienie to w pełni dotyczy również osób poszkodowanych w następstwie wypadków i błędów lekarskich. Projekt ustawy o Narodowym Funduszu Zdrowia przewiduje rozciągnięcie uprawnień wynikających z powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego na ogół osób posiadających obywatelstwo polskie i zamieszkujących na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Takie rozwiązanie będzie gwarantować pełny dostęp do niezbędnych świadczeń zdrowotnych i opieki medycznej również dla osób poszkodowanych w następstwie wypadków i błędów lekarskich, nie uzależniając uzyskania pomocy od dochodzenia stopnia winy i odpowiedzialności. 2. Obowiązek ubezpieczenia świadczeniodawcy od odpowiedzialności cywilnej za szkodę wyrządzoną przy udzielaniu świadczeń jest nałożony przez przepis art. 35 ust. 6 ustawy z dnia 30 sierpnia 1990 r. o zakładach opieki zdrowotnej (DzU nr 91, poz. 408, z późn. zm.). Szczegółowe zasady realizacji tego obowiązku określa rozporządzenie ministra finansów z dnia 17 listopada 1998 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej podmiotu przyjmującego zamówienie na świadczenia zdrowotne za szkody wyrządzone przy udzielaniu tych świadczeń. 3. Nie ma potrzeby wprowadzenia ustawowo gwarantowanego zastępstwa procesowego dla osób poszkodowanych w następstwie wypadków lub błędów lekarskich, których sytuacja majątkowa nie pozwala na poniesienie kosztów procesu i ustanowienia pełnomocnika. W postępowaniu karnym pokrzywdzony ma możliwość uzyskania zwolnienia od kosztów, gdy sytuacja rodzinna, majątkowa i wysokość dochodów nie pozwala na ich poniesienie (art. 626 Kodeksu postępowania karnego). Ma również możliwość uzyskania pomocy prawnej z urzędu, jeżeli w sposób należyty wykaże, że nie jest w stanie ponieść kosztów obrony bez uszczerbku dla niezbędnego utrzymania siebie i rodziny (art. 78 § 1 K.p.k. w zw. z art. 88 § 1 K.p.k.). Podobne rozwiązanie obowiązuje w postępowaniu cywilnym, gdzie strona, która nie jest w stanie ponieść kosztów sądowych bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny, może uzyskać zwolnienie od kosztów (art. 113 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego). Zwolnienie od kosztów (zarówno w całości. jak i części) uprawnia stronę do zgłoszenia wniosku o ustanowienie dla niej adwokata lub radcy prawnego z urzędu (art. 117 § 1 K.p.c.). Powyższe rozwiązania dostatecznie zabezpieczają interesy wszystkich osób poszukujących ochrony prawnej, które nie są w stanie ponieść kosztów sądowych i kosztów ustanowienia fachowego pełnomocnika. 4. Propozycja wprowadzenia specjalnej procedury dochodzenia roszczeń cywilnych przez poszkodowanych w następstwie wypadków lub błędów lekarskich, która korzystałaby z priorytetu przy jej rozpoznawaniu, nie wydaje się uzasadniona. Nie negując potrzeby zapewnienia pełnego i szybkiego naprawienia takich szkód, należy zauważyć, że w stosunku do szeregu innych roszczeń również można dopatrzyć się szczególnych względów, uzasadniających podobne traktowanie. Wprowadzenie priorytetów rozpoznawania spraw oznaczałoby jednak uprzywilejowane traktowanie niektórych powodów kosztem innych, a zatem - ich dyskryminowanie. Nie sposób przy tym arbitralnie ustanawiać hierarchii ważności spraw według ich rodzaju, brak jest jakichkolwiek obiektywnych kryteriów, które by na to pozwalały. W konkretnych okolicznościach ˝zwykła˝ sprawa o zapłatę należności wynikającej z umowy może ze względów społecznych bardziej zasługiwać na szybkie rozpoznanie niż konkretna sprawa o odszkodowanie za błąd w sztuce lekarskiej. Względy merytoryczne nie uzasadniają przy tym tworzenia odrębnego trybu dochodzenia roszczeń. Należy mieć na uwadze, że każde postępowanie szczególne, jako odstępstwo od ogólnych reguł procesowych, jest w pewien sposób dodatkowym skomplikowaniem procedury. Tworzenie odmiennych reguł postępowania dla podobnych rodzajów roszczeń nie wydaje się dostatecznie uzasadnione. 5. Propozycja utworzenia zespołów biegłych sądowych ˝niezależnych od środowiska lekarskiego˝, pracujących wyłącznie na rzecz wymiaru sprawiedliwości nie jest możliwa do zrealizowania. W obecnie obowiązującym stanie prawnym każdy biegły sądowy jest niezależny. Biegłym sądowym może być jedynie osoba, która prócz teoretycznych i praktycznych wiadomości specjalnych w danej gałęzi nauki, techniki, sztuki, rzemiosła, a także innej umiejętności, dla której ma być ustanowiona, równocześnie daje rękojmię należytego wykonywania obowiązków biegłego. Biegły zatem musi odpowiadać nie tylko kryterium wysokich kwalifikacji zawodowych, lecz również etycznych. Przed objęciem funkcji każdy biegły składa ślubowanie, w którym zobowiązuje się do wykonywania obowiązków biegłego z całą sumiennością i bezstronością, zaś biegły powołany ad hoc w danej sprawie - przed przystąpieniem do czynności. Niezależnie od tego biegły, składając opinię, podlega odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, o czym dodatkowo poucza się go przed przesłuchaniem. Opinia biegłego nie jest ponadto dowodem niepodważalnym, podlega kontroli ze strony stron (jest im przedstawiana, strony mają możliwość zadawania pytań i uzyskiwania dodatkowych wyjaśnień) oraz sądu. W wypadku uzasadnionych wątpliwości co do rzetelności opinii sąd może z urzędu bądź na wniosek którejkolwiek ze stron zasięgnąć dowodu z opinii innych biegłych. Biegły powoływany jest przede wszystkim ze względu na posiadanie wiadomości specjalnych. Ze względu na stały rozwój nauki i techniki nie może prawidłowo wywiązywać się z obowiązków biegłego osoba, która zaprzestała wykonywania zawodu. Od biegłego należy bowiem wymagać zarówno znajomości wiedzy teoretycznej, jak i praktyki. Oderwanie biegłego od praktyki zawodowej byłoby faktycznie działaniem przeciwko sprawiedliwości. 6. W świetle aktualnie obowiązującej ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich (DzU nr 30, poz. 158, ze zm.) postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej jest niezależne od postępowania karnego lub postępowania dyscyplinarnego, wszczętego w jednostce organizacyjnej, w której przepisy szczególne przewidują takie postępowanie (art. 48 ustawy). Orzeczenie sądu lekarskiego nie jest zatem warunkiem odpowiedzialności karnej czy cywilnej lekarza za błąd w sztuce lekarskiej. Pokrzywdzonemu, tj. osobie fizycznej, prawnej lub innej jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej, której dobro zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone działaniem lub zaniechaniem lekarza, przysługuje szereg praw w postępowaniu dyscyplinarnym. Ma on prawo złożenia skargi do rzecznika odpowiedzialności zawodowej, prawo do przeglądania akt sprawy, zgłaszania wniosków dowodowych, wniesienia zażalenia na postanowienie rzecznika odpowiedzialności zawodowej o odmowie wszczęcia postępowania wyjaśniającego i o umorzeniu postępowania, wniesienia odwołania od orzeczenia sądu lekarskiego pierwszej instancji kończącego postępowanie w części dotyczącej winy (§ 18 rozporządzenia ministra zdrowia i opieki społecznej z dnia 26 września 1990 r. w sprawie postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy - DzU nr 69, poz. 406). Od prawomocnego orzeczenia w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej rewizję nadzwyczajną do Sądu Najwyższego może wnieść również minister zdrowia oraz prezes Naczelnej Rady Lekarskiej (art. 50 ustawy). Istotnie ustawa nie przewiduje takiego uprawnienia dla pokrzywdzonego. Propozycja przyznania takiego uprawnienia pokrzywdzonemu wymagałaby szczegółowego rozważenia, należy jednak zauważyć, że w żadnym innym przewidzianym w ustawach postępowaniu dyscyplinarnym dotyczącym odpowiedzialności zawodowej nie przyznano pokrzywdzonemu tylu praw, co w wypadku odpowiedzialności zawodowej lekarzy. Wydaje się również, że takie uregulowanie de facto wprowadzałoby trójinstancyjność postępowania dyscyplinarnego. Nie ma natomiast żadnego uzasadnienia ustawowe zwolnienie od opłat w takim postępowaniu. 7. Przywoływana uprzednio ustawa o zakładach opieki zdrowotnej zawiera przepisy zobowiązujące zakład opieki zdrowotnej do prowadzenia dokumentacji medycznej osób korzystających ze świadczeń zdrowotnych zakładu. Zakład opieki zdrowotnej jest zobowiązany do zapewnienia ochrony danych zawartych w dokumentacji. Ponadto art. 18 ust. 3 ustawy wskazuje na podmioty, którym zakład udostępnia dokumentację. Minister zdrowia po zasięgnięciu opinii organów samorządów zawodów medycznych określił, w drodze rozporządzenia, rodzaje dokumentacji medycznej oraz sposób jej prowadzenia i udostępniania (rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 10 sierpnia 2001 r. w sprawie rodzajów dokumentacji medycznej w zakładach opieki zdrowotnej, sposobu jej prowadzenia oraz szczegółowych warunków jej udostępniania (DzU nr 88, poz. 966). Obowiązujące przepisy wymienionego rozporządzenia mają m.in. na celu niedopuszczenie do sytuacji, o której mowa w pkt 7 interpelacji, gdyż zgodnie z § 5 kolejne wpisy sporządza się w porządku chronologicznym, zaznaczając koniec każdego wpisu, i opatruje podpisem osoby je sporządzającej, z podaniem danych ją identyfikujących. Wpis dokonany w dokumentacji nie może być z niej usunięty, a jeżeli został dokonany błędnie, należy go skreślić oraz opatrzyć datą skreślenia i podpisem osoby dokonującej skreślenia. Każdą stronę dokumentacji indywidualnej oznacza się, co najmniej imieniem i nazwiskiem pacjenta. Zagadnienie dokumentacji w szpitalach regulują przepisy rozdziału 2 rozporządzenia, a zagadnienie związane z przechowywaniem dokumentacji regulują przepisy rozdziału 5 rozporządzenia, w tym nakładające odpowiedzialność na kierownika zakładu za stworzenie warunków organizacyjnych i technicznych przechowywania dokumentacji zapewniających jej poufność, zabezpieczających przed dostępem osób nieupoważnionych, zniszczeniem lub zgubieniem oraz umożliwiających jej wykorzystanie bez zbędnej zwłoki (§ 46). Zgodnie z § 48 rozporządzenia zakończoną dokumentację indywidualną wewnętrzną oraz zakończoną dokumentację zbiorczą wewnętrzną przechowuje archiwum zakładu. Archiwum posiada odpowiednie warunki zabezpieczające dokumentację przed zniszczeniem i dostępem osób trzecich (§ 49 rozporządzenia). Jednocześnie należy podkreślić (pkt 7 interpelacji ˝fałszowanie dokumentów medycznych przechowywanych w archiwach szpitali i dostępnych praktycznie dla każdego lekarza˝), iż sygnalizowane przypadki mogłyby stanowić naruszenie dóbr osobistych pacjenta. Każdy taki przypadek powinien być niezwłocznie sygnalizowany organom ścigania, organom odpowiedzialności zawodowej (przewinienie z zakresu lekarskiej odpowiedzialności zawodowej) oraz organom sprawującym nadzór nad zakładem opieki zdrowotnej (organom założycielskim). Przedstawiając powyższe, pragnę przeprosić za opóźnienie w przekazaniu odpowiedzi na interpelację wynikające z konieczności czasochłonnego zasięgania opinii w przedmiocie interpelacji. Sekretarz stanu Ewa Kralkowska Warszawa, dnia 6 czerwca 2002 r.
- Odpowiedź na interpelację w sprawie stanu wewnętrznego i zewnętrznego zadłużenia państwa, progresji obciążenia spłatami długu zagranicznego oraz kosztów obsługi długu krajowego w kolejnych latach
- Interpelacja w sprawie zawieszenia bezpośredniego połączenia kolejowego Inowrocławia z Katowicami, Krakowem, Szklarską Porębą i Kudową Zdrój
- Odpowiedź na interpelację w sprawie budowy zachodniej obwodnicy Gorzowa Wielkopolskiego
- Odpowiedź na interpelację w sprawie ściągania należności z tytułu zobowiązań podatkowych stanowiących dochód budżetu państwa
- Odpowiedź na interpelację w sprawie konfliktu wokół sprzedaży Śląskiej Spółki Cukrowej SA