Szanowny Panie Marszałku! W załączeniu przekazuję odpowiedź na interpelację posła Ryszarda Brejzy w sprawie warunków realizacji umowy międzyrządowej na świadczenie usług budowlanych przez polskie firmy na terenie Niemiec.    Umow

Odpowiedź na interpelację w sprawie warunków realizacji umowy międzynarodowej na świadczenie usług budowlanych przez polskie firmy na terenie Niemiec

   Szanowny Panie Marszałku! W załączeniu przekazuję odpowiedź na interpelację posła Ryszarda Brejzy w sprawie warunków realizacji umowy międzyrządowej na świadczenie usług budowlanych przez polskie firmy na terenie Niemiec.    Umowa z dnia 31 stycznia 1990 r. o oddelegowaniu pracowników polskich przedsiębiorstw do realizacji umów o dzieło stanowi podstawę prawną polskiego eksportu usług do Republiki Federalnej Niemiec. Umowa przewiduje kontyngentowanie zatrudnienia, posiadanie zezwoleń na pracę i pobyt przez każdego zatrudnionego pracownika, wymaga płac na poziomie płac robotników niemieckich oraz wiąże wielkość kontyngentu z poziomem bezrobocia w RFN. Wysokość kontyngentów oraz realizację zatrudnienia w poszczególnych latach od początku obowiązywania umowy przedstawia poniższa tabela: L.p. Okres obliczeniowy Limit ogółem Wykorzystanie Procentowo Uwagi 1 1990/1991 35 170 20 572 58,5% 2 1991/1992 35 170 52 851 149% IX'92 63 515 3 1992/1993 27 791 31 190 112,2% 4 1993/1994 20 238 11 686 57,75% 5 1994/1995 22 560 22 336 99,1% 6 1995/1996 22 900 25 996 113,5% 7 1996/1997 19 614 22 321 113,8% 8 1997/1998 14 817 16 995 114,7% 9 1998/1999 19 724 17 792 90,2%    Rzeczywiste zatrudnienie w latach 1990 i 1991 mieściło się w przyznanych kontyngentach. W 1992 r. zaczęło ono lawinowo narastać, osiągając we wrześniu 1992 r. poziom ponad 63 tys. osób (przy limicie przyznanym przez stronę niemiecką - 35 170 osób). Na rynek weszła olbrzymia liczba ponad 1400 firm, z których część, nastawiona na szybki zysk, nie przestrzegała reguł ustanowionych umową, zaniżając płace, nie gwarantując świadczeń socjalnych, zatrudniając pracowników bez ważnych zezwoleń na pracę itp. Spowodowało to przeciwdziałanie władz niemieckich:    - blokadę nowych kontraktów (trwającą do września 1993 r.),    - ustanowienie opłat za udzielenie zezwolenia na pracę (obecnie 185 DM na pracownika na miesiąc),    - ustanowienie tzw. kwotowania, tj. określonej propozycji liczby zatrudnionych pracowników cudzoziemskich do pracowników niemieckich w firmie zawierającej kontrakt,    - ustanowienie zakazu prowadzenia prac przez firmy polskie w regionach o bezrobociu większym niż 30% od średniego w RFN (w większości - ˝nowe landy˝).    Wprowadzone regulacje i blokada nowych kontraktów spowodowały spadek zatrudnienia polskich pracowników i niewykorzystanie przyznanego na rok obliczeniowy 1993/1994 limitu, mimo tego, że limit ten uległ zmniejszeniu w stosunku do limitu wyjściowego:    - o 8000 osób (wyczerpanie przewidzianego umową dodatkowego limitu w budownictwie na lata 1990-1993),    - o kwotę przekroczenia limitu w roku poprzednim i wynosił 20 238 osób średniomiesięcznie.    Od roku 1994 nastąpiło znaczne ożywienie na rynku niemieckim, co potwierdzają dane o stopniu wykorzystania limitu w poszczególnych latach. Przyczyniło się do tego także wprowadzenie (od lipca 1994 r.) nowych zasad rozdziału limitu zatrudnienia po stronie polskiej. W poszczególnych latach zwykle stopień wykorzystania przekraczał 100% limitu przyznanego przez stronę niemiecką, co powodowało automatyczne zmniejszenie limitu w następnym okresie obliczeniowym.    W roku 1998/1999 nastąpił ponowny spadek w wykorzystaniu przez stronę niemiecką limitu zatrudnienia (stopień wykorzystania wynosił 90%). Powodów zaistniałej sytuacji należy upatrywać przede wszystkim w nałożeniu przez stronę niemiecką nowych obowiązków, w tym głównie obowiązku przynależności (od stycznia 1999 r.) do niemieckich kas urlopowych budownictwa - ULAK. Wielu przedsiębiorców podjęło wówczas bądź decyzję o ograniczeniu działalności na rynku niemieckim, bądź o zrezygnowaniu w ogóle z prowadzenia tam działalności. W chwili obecnej na terenie Niemiec działa niewiele ponad 500 polskich firm.    Na okres obliczeniowy 1999/2000 limit roczny ustalony przez stronę niemiecką wynosi 21 550 osób średnio miesięcznie. W czerwcu br. poziom zatrudnienia wynosił 20 189 osób (stan na dzień 25 czerwca 2000 r.), nie można zatem stwierdzić, że limit wynikający z umowy nie jest od dawna wykorzystywany przez stronę polską, gdyż stan faktyczny przeczy takiemu stwierdzeniu.    Ministerstwo Gospodarki na każdy okres obliczeniowy rozdysponowuje około 160% będącego w dyspozycji limitu zatrudnienia, jednakże złożona sytuacja panująca na trudnym rynku powoduje, że przedsiębiorcy nie w pełni wykorzystują przyznany im limit.    W celu zapobieżenia stopniowej eliminacji polskich firm z rynku niemieckiego strona polska podejmowała i podejmuje szereg inicjatyw na szczeblu rządowym. M.in. od 1996 do 1998 r. regularnie odbywały się posiedzenia polsko-niemieckiej grupy roboczej, której celem było rozwiązywanie istniejących problemów, na jakie napotykają polskie firmy, delegujące swoich pracowników do realizacji umów o dzieło.    W roku 2000 podjęto próbę przeniesienia negocjacji na wyższy szczebel. Przeniesienie rozmów na szczebel wiceministrów mogłoby w znacznym stopniu przyspieszyć proces decyzyjny i przyczynić się do rozwiązania problemów w realizacji umowy międzyrządowej z 1990 r.    W marcu br. minister gospodarki w trakcie rozmów z federalnym ministrem pracy i spraw socjalnych Walterem Riesterem zaproponował stworzenie komisji wspólnej, której przewodniczącymi byliby wiceministrowie obu resortów. Niezwłocznie po wizycie strona polska wysłała list, w którym poinformowała stronę niemiecką, iż na stanowisko przewodniczącego powołano podsekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki pana Bernarda Błaszczyka. W trakcie rozmów federalny minister pracy wprawdzie wyraził wolę powołania komisji wspólnej, jednakże do dnia dzisiejszego nie wyznaczył równorzędnego partnera do rozmów. Z nadesłanego w dniu 9 maja br. pisma federalnego ministra pracy, będącego odpowiedzią na prośbę o powołanie przewodniczącego ze strony niemieckiej wynika, że partnerem wiceministra gospodarki RP miałby być dyrektor ministerialny, kierownik wydziału w Federalnym Ministerstwie Pracy i Spraw Socjalnych. W związku z taką odpowiedzią wznowiono konsultacje dotyczące najbliższego posiedzenia grupy roboczej, której przewodniczącymi są dyrektorzy departamentów obu resortów. Na początku lipca br. planowane jest spotkanie w Warszawie przewodniczących obu delegacji. Celem tego spotkania będzie omówienie katalogu spraw, które będą negocjowane na właściwym posiedzeniu grupy roboczej.    Należy zaznaczyć, iż strona niemiecka jest bardzo trudnym partnerem negocjacyjnym. Przedstawiciele niemieckiej administracji nie wykazują woli rozwiązywania problemów powstałych w trakcie realizacji umowy z 1990 r., z reguły powołując się na sytuację istniejącą na niemieckim rynku pracy, w tym na wzrost stopy bezrobocia, a gdy on w danym roku nie występuje, na wysoki poziom bezrobocia.    W czerwcu 1999 r. podjęta została inicjatywa stworzenia w Polsce porównywalnych warunków dla prowadzenia działalności gospodarczej przez przedsiębiorstwa zagraniczne. W tej sprawie resort gospodarki zwrócią się do zainteresowanych ministrów z propozycją rozważenia wydania stosownych aktów prawnych. Działania takie nie zostały podjęte przez żaden z kompetentnych resortów. Przeciwnie, obserwuje się znaczne, niemające odniesienia w zasadzie wzajemności, ułatwienia procedur i usprawnienia organizacyjne w zakresie załatwiania przez firmy zagraniczne różnego rodzaju formalności administracyjnych. Dotyczy to także znacznego uproszczenia procedur uzyskiwania przez firmy zagraniczne i ich pracowników zezwoleń na pracę w Polsce.    Jako przykład niechęci polskiej administracji do stosowania zasad wzajemności można podać nieuregulowanie dotychczas problemów związanych ze wzajemnym uznawaniem praw jazdy. W tej regulacji pracujący w RFN pracownik polski jest diametralnie na jego niekorzyść inaczej traktowany niż pracownik niemiecki pracujący w Polsce.    Są to pojedyncze przykłady rozbieżności działań administracji polskiej i niemieckiej. Uważam, że jakiekolwiek działania w tej kwestii, aby mogły przyznosić pozytywne efekty, muszą być konsekwentnie realizowane przez wszystkie zainteresowane resorty.    Z wyrazami szacunku    Podsekretarz stanu    Bernard Błaszczyk    Warszawa, dnia 7 lipca 2000 r.





Niezwykłe podręczniki Niesprawiedliwie Ważna część samochodu Absurdalna część ustna LINE 6 412 Slant Bokserki Męskie katalog hotele Trójmiasto hotel Biłgoraj jak samemu wypozycjonowac strone wizytówki Czy nie interesowało Ciebie ściąganie z wrzuty bez żadnych kosztów?nieruchomości magazynowe śląskhale magazynowe wynajem warszawa